środa, 5 sierpnia 2015

Od Yumi cd. Michi.

Muszę powiedzieć, że byłam trochę zawiedziona faktem, że Yuu nie mógł spuścić łomotu tej szmacie. Z zasady nie bił kobiet, ale zawsze zadanie mógł zrzucić na mnie. Z miłą chęcią wydrapałabym tej suce oczy chociaż nie wiem czy miałabym szanse z toną tynku, którą miała na ryju ta cała Riss. Musiała to sobie nakładać jakąś wielką szpachlą czy coś, bo nie sądzę, aby jej słabe rączki były w stanie unieść coś cięższego od smartfona. W sumie... nie byłam pewna czy aby na pewno Yuu chciał jej zrobić jakąś fizyczną krzywdę, ale on jak coś wymyśli to może być nie za fajnie, a to przecież był nasz pierwszy dzień w nowej szkole. Nie chciałam już pierwszego dnia wylądować na dywaniku u dyrka, jednak później stało mi się to wszystko jedno. Ktoś jednak skutecznie powstrzymał Yuu i nie był to ktoś o słabej sile mięśni. Mimo, że mój brat miał drobne ciało to umiał dać nieźle popalić z piąchy i był dosyć silny. Spojrzałam na ową osobę i o mało nie dostałam zawału. Chłopak, który powstrzymał Yuu był co najmniej dwa razy wyższy ode mnie... od mojego brata zresztą też. Jego pojawienie jednak okazało się niezwykle pomocne. Mniemana Riss odeszła w niedosycie obelg rzucanych w naszą stronę, ale odeszła... na szczęście. Jeszcze jedno jej słowo, a nie wiem jakby się to wszystko potoczyło.
-Mogę się do was przyłączyć? Też idę w tamtą stronę. - zapytał fioletowo-włosy. Oczywiście Yuu w ogóle nie zareagował na pytanie. Wciąż wpatrywał się nienawistnym wzrokiem z postać złośliwej dziewczyny. Byłam pewna, że już szykuje jakąś zemstę. Po chwili zaśmiał się szyderczo grożąc:
-Ja cię jeszcze załatwię... nim skończą się lekcje. - oczywiście groźba została wypowiedziana w języku japońskim tak, aby nikt jej nie zrozumiał oprócz mnie. Nie wiem co prawda co miał w planach mój brat, ale nie miałam się nad czym zastanawiać... zamierzałam mu pomóc. Również uśmiechnęłam się pod nosem. Na razie czekał nas obiad i spotkanie z Michi. Nie chciałam psuć tych planów:
-Jasne! Im nas więcej tym weselej. Michi? Yuu? Zgadzacie się, prawda? - zapytałam dwójkę.
-Oczywiście. Nie mam nic przeciwko. - potwierdziła Michi.
-Taa... spoko. Jak dla mnie bomba. - uśmiechnął się Yuu udając jakby nic się nie stało. Tryb " piekielne bliźniaki " został uaktywniony.
-Super. No to co? Idziemy. - cała nasza czwórka ruszyła w stronę dużego budynku na przeciwko szkoły, gdzie znajdowała się stołówka. My z Yuu trzymaliśmy się na końcu. Michi rozmawiała z chłopakiem o jakimś sprawdzianie. Wykorzystaliśmy ten moment, by obmyślić plan zemsty... oczywiście cała rozmowa przebiegła w naszym ojczystym języku. Nasi nowi znajomi nie wyglądali na takich, którzy by się wygadali z powierzonego im sekretu, ale nasze zemsty przebiegały raczej w tajemnicy... nieliczni wiedzieli, że to nasze sprawki, ale nikt nigdy nam niczego nie udowodnił. Tutaj również woleliśmy pozostać anonimowi, ale oczywiście nic by się złego nie stało gdyby ktoś z naszych dobrych znajomych się o tym dowiedział. Propozycja Yuu była dosyć ekstrawagancka, ale efekt tego przedsięwzięcia mógłby być naprawdę imponujący. Miał zamiar oblać Riss colą. Domyślił, że dziewczyna jest głupia i naiwna, więc łatwo będzie można jej wmówić, że jest rozmazana czy rozczochrana. Ta, chcąc nie chcąc musiałaby iść do łazienki, a z tego co dziś zauważyliśmy to okna w łazienkach były otwarte, ale zakratowane. Kraty tylko pomogłyby sprawie. Dziewczyna nie mogłaby wyjrzeć i zobaczyć kto ją tak artystycznie załatwił. Zresztą... byłam pewna, że nie będzie miała odwagi otworzyć oczu. Postanowiliśmy zrobić to na początku jednej z przerwy. Z lekcji wyjdziemy wcześniej pod pretekstem wyjścia do pielęgniarki i zaczaimy się pod oknem damskiej łazienki. Dziewczyna pewnie na każdej przerwie bywała w łazience, żeby sprawdzić swój wygląd. Jeśli by była z tym swoimi koleżaneczkami to by było jeszcze lepiej. Wszystkie by dostały za swoje tylko był jeden problem... wysokość. Nie było szans, żeby któreś z nas samodzielnie dostało do okna, dlatego stwierdziliśmy, że Yuu weźmie mnie na barki, a ja zajmę się resztą. Jakie z nas szatany... hehehe.


( Michi? Masao? Weźmiecie udział w zbrodni? :3 )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz