wtorek, 11 sierpnia 2015

Od Jean'a cd Levi'ego

Pocałunek chłopaka totalnie wybił mnie z równowagi. Momentalnie zdrętwiałem, a na moich policzkach pojawiły się rumieńce. Nie mogłem uwierzyć, że dał się tak podle sprowokować. Wiedziałem, że coś jest nie tak. Czemu tej dziewczynie tak bardzo zależało na tym, abyśmy się całowali? Bardzo mnie to martwiło:
-Co tu się dzieje, suko? - zwróciła się do Riss niska dziewczyna. Wtedy dopiero spojrzałem w stronę grupki dziewczyn i zauważyłem, że jedna z nich robi nam zdjęcia telefonem. Wściekłem się. One to wszystko zaplanowały tylko po to, aby skrzywdzić Levi'ego... i mnie przy okazji.
-Nie widzisz, Yumi? Kompromitujemy twoich koleszków. Tu by się jeszcze twój braciszek przydał. Byłby niezły trójkącik. - zaśmiała się podle Riss. Dziewczyna nie wytrzymała i rzuciła się z pazurami na tą plastikową panienkę. W końcu niechętnie odkleiłem się od słodkich ust Levi'ego, by zabrać zdziwionej koleżance Riss telefon. Korzystając z jej rozkojarzenia wyrwałem komórkę z jej dłoni i oddaliłem się od grupki. Levi i dwie koleżanki Riss próbowali rozdzielić bijące się dziewczyny. Ja w tym czasie wyczyściłem pamięć telefonu. Chciałem być pewien, że nikt nie zobaczy tych zdjęć, ani się o nich nie dowie. Nie zniósłbym tego, gdyby zostało to pokazane na większym forum. Levi by mnie za to znienawidził, a tego nie chciałem. Dopiero co udało mi się z nim zaprzyjaźnić i co? Przez jakąś dziunię miałem go stracić? Po moim trupie chyba. Nie miałem zamiaru jej tego odpuścić... przegięła i to ostro. Jak w ogóle śmiała do mnie zarywać w jego obecności? No tak... przecież prokowowała go specjalnie. Z wyrzutem oddałem paniusi telefon i o mało nie oberwałem od niej w twarz, ale cała ta sytuacja coraz bardziej działała mi na nerwy. Jak można było tak kogoś prześladować? Chore.
-Ty jesteś jakaś nienormalna! - wrzasnęła Riss w stronę dziewczyny trzymanej przez Levi'ego. Ona na to coraz mocniej się wyrywała i rzucała obelgami w jej stronę. Po czacie stwierdziłem, że mi kogoś przypomina. W każdym bądź razie rozumiałem ją. Też nie pozwoliłbym, aby ktoś tak obrażał mojego brata, ale mogliśmy mieć przesrane u nauczycieli:
-Zamknąć ryje do cholery. - mruknąłem tak, aby cała zgraja mnie słyszała – Jak się zaraz nie przymkniecie to wszyscy wylądujemy u dyra. Teraz wy... - zwróciłem się do grupy wrednych dziewczyn - ... zabieracie dupę w troki i zjeżdżacie stąd. Jeszcze raz mi się narazicie, a nie będę się z wami cackał. Szczególnie z tobą. - spojrzałem zabójczym wzrokiem na Riss. Odwróciłem się w stronę dziewczyny i Levi'ego.
-Chodźmy stąd... nic tu po nas. - zabrałem swoją torbę i czekałem na dwójkę. Dziewczyna nadal z nienawiścią wpatrywała się w miny dziewczyn, do których chyba nie do końca jeszcze dotarło co im powiedziałem.

( Levi? Masz takie badziewie ;_; )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz