Po całej awanturze poszliśmy na
stołówkę. Moja przyjaciółka Michi była zadowolona, że uniknęła
bójki... w sumie Ona cały czas była radosna i za to ją lubiłem.
Co do bliźniaków to byłem pewien, że Yuu i tak się zemści na
Riss. Od małego umiałem rozszyfrowywać innych, a w oczach Yuu
szalały iskry. Yumi jako dobra siostra pomoże bratu to było jasne,
sama też wbijała noże w plecy odchodzącej dziewczynie.Jednak
wolałem nie denerwować Michi moimi spostrzeżeniami więc nic nie
powiedziałem. W głębi duszy wiedziałem, że Ona chętnie dołączy
do zemsty na Riss za wszystkie dotychczasowe upokorzenia.
Zacząłem rozmawiać z nią o szkolnych drobnostkach. Gdy doszliśmy do stołówki usiedliśmy przy wolnym stoliku, byłem ciekawy co knują bliźniaki, całą drogę energicznie rozmawiali po japońsku, znaczy nie chcieli by ktokolwiek wiedział o czym mówili. Kusiło mnie by dołączyć się do ich rozmowy, ale nie był to dobry moment. Postanowiłem pogadać z Yuu, bo On w porównaniu do siostry był łatwiejszy do odgadnięcia i o wiele ciekawszy. Gdy tylko pojawiła się okazja, by zapytać go o czym tak energicznie rozmawiał z siostrą wykorzystałem ją i nie chcąc owijać w bawełnę zapytałem z uśmiechem:
- Co knujecie?
Chłopak popatrzył na mnie zdziwiony...
<Yuu? Wiesz Mass spokojnie dosięgnie okna>
Zacząłem rozmawiać z nią o szkolnych drobnostkach. Gdy doszliśmy do stołówki usiedliśmy przy wolnym stoliku, byłem ciekawy co knują bliźniaki, całą drogę energicznie rozmawiali po japońsku, znaczy nie chcieli by ktokolwiek wiedział o czym mówili. Kusiło mnie by dołączyć się do ich rozmowy, ale nie był to dobry moment. Postanowiłem pogadać z Yuu, bo On w porównaniu do siostry był łatwiejszy do odgadnięcia i o wiele ciekawszy. Gdy tylko pojawiła się okazja, by zapytać go o czym tak energicznie rozmawiał z siostrą wykorzystałem ją i nie chcąc owijać w bawełnę zapytałem z uśmiechem:
- Co knujecie?
Chłopak popatrzył na mnie zdziwiony...
<Yuu? Wiesz Mass spokojnie dosięgnie okna>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz